sobota, 26 października 2019

21 lipca 2019 roku ...

Niedziela, 21 lipca 2019 roku, godzina 12:00

Nowa szafa znajduje się przy lustrze w moim pokoju. Muszę ją przedstawić tak, aby nie zakłócała porządku tego pomieszczenia. Okno jest otwarte. Otworzyłam je wczoraj zanim położyłam się w nocy do snu. Przy moim nie pasującym do niczego łóżku leży koc razem z białą narzutą, zwinięte razem w kokon. Obok znajdują się moje sandałki w stylu "japonek", plecak z uszami, dżinsowa torba z napisem 'Carpe Diem' - chwytaj dzień, oraz duża, czarno-biała podróżna torba. Za stojakiem na gitarę - której tam nie ma - stoi sztaluga, za którą z kolei znajduje się kosz na śmieci z niezidentyfikowanym jeszcze przeze mnie papierkiem. Przy teleskopie stoi krzesło, na którym  znajduje się mnóstwo ubrań, które miałam na sobie wczoraj, z które zrzuciłam w biegu. Na komodzie stoi akwarium, w którym muszę wymienić filtr. Dookoła rybek znajdują się moje majtki i skarpetki, przyniesione wczoraj z dołu. Zostały wyprane.
Zaraz obok nich leży Bestiariusz Demonów Słowiańskich, zakupiony blisko tydzień temu. Znajduje się tam również pusta butelka po wodzie. Oczywiście niegazowanej. Na łóżku leży mój laptop, koperta, na której  zawartość prawdopodobnie nigdy nie odpowiem, ale łudzę się, że jednak tak. Na tej papeterii leży ołówek, żółto-czarny. Po prawej stronie - na łóżku - leżą poduszki ( w liczbie trzech), ułożone są tak, jakby miał się tam ktoś znajdować.
I ja.
Ubrana w skarpetki w cielistym kolorze, czarne figi z wysokim stanem, białym koronkowym staniku i bordowej koszulce z krótkim rękawem. Na lewym nadgarstku mam czarny rzemyk i czerwoną nitkę, która ma symbolizować zło, nienawiść, miłość, pragnienie, pożądanie, namiętność, władzę, bliskość, siłę i depresję.
Sprawdzam czas na zegarku, na telefonie. 
12:17
Chyba marnuję dzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz