Boję się, że kiedyś stanie się coś, po czym już do mnie nie wrócisz drugi raz.
Raz Ci się udało zniknąć.
Udało Ci się mnie zostawić,
Złamać mnie i zniszczyć moje marzenia.
Drugi raz może Ci nie wyjść.
Postarałam się o to, aby mieć ludzi, którzy przy mnie są.
Nie tak jak Ty.
Mam teraz przy sobie ludzi, na których naprawdę mogę liczyć.
Nie tak, jak na Ciebie.
Mówiłeś mi, że wieczorem będziesz.
Nie pojawiłeś się.
Zniknąłeś bez słowa.
Bez słowa pożegnania.
Kiedy w końcu udało mi się do Ciebie dodzwonić,
Usłyszałam tylko dźwięk, który powiadomił mnie o tym,
Że zakończyłeś naszą rozmowę.
Nigdy nie będziesz widział, jak się wtedy poczułam.
Rozkochana.
Zakochana.
Zostawiona sama sobie.
Mimo wszystko, czekałam na Ciebie.
Wróciłeś.
Wybaczyłam Ci.
Wróciliśmy do siebie ze łzami w oczach.
Potrafiłam zrozumieć wszystko.
Ale ucierpiała moja głowa.
Od tamtej pory nie umiem Ci zaufać.
Za każdym razem, kiedy spóźnisz się chociażby minutę,
Widzę przed oczami siebie, płaczącą, bo znowu mnie zostawiłeś.
Możesz mi obiecywać, że już zostaniesz,
Ale i tak całe życie będę się tego bała.
Że z n o w u zostanę sama.
Całkiem
Sama.
Proszę.
Wracaj za każdym razem.
Mimo wszystko :
Boję się, że kiedyś stanie się coś, po czym już do mnie nie wrócisz drugi raz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz